|
Początek wakacji nie zapowiadał się ciekawie. Rodzice dostali w tym samym czasie (co się rzadko zdarza) urlop. Wynajęli więc domek letniskowy w ośrodku na Kaszubach. Na Kaszubach mieliśmy spędzić pierwsze trzy tygodnie wakacji. Tata stwierdził, że przyda nam się taki długi wypoczynek rodzinny, ponieważ przez cały rok nie mamy dla siebie czasu. Nie mogłam się sprzeciwić, a co gorsze, pokój w tym domku letniskowym musiałam dzielić z młodszym bratem. Choć to nie wszystko. Przez to, że pojechaliśmy na te Kaszuby, musiałam zrezygnować z wyjazdu z przyjaciółmi. Niestety nie było wyjść rodzice uprali się na ten urlop rodzinny. Gdy dojechaliśmy na miejsce dalej byłam w podłym nastroju. Dopiero po obchodach po hotelu i ośrodku letniskowym stwierdziłam, że może tu być ciekawie. Ośrodek letniskowy na Kaszubach znajdował się nad jeziorem, więc już wiedziałam, gdzie będę spędzała większość mojego czasu. Po dalszym „zwiedzaniu” ośrodka letniskowego na Kaszubach okazało się, że jest tam szkółka jeździecka. Kolejne miejsce, gdzie mogłabym spędzać czas. Humor mi się trochę poprawił, choć wizja dzielenia pokoju w domku letniskowym z bratem dalej była przerażająca. Rodzice też mnie zaskoczyli. Myślałam, że całe trzy tygodnie będziemy siedzieć w domku letniskowym lub w ogóle na terenie ośrodka letniskowego. Okazało się jednak, że rodzice przygotowali się do tego wypoczynku rodzinnego. Znaleźli w informatorze o Kaszubach, że jest tu wiele ciekawych miejsc do zobaczenia. Właściwie co drugi dzień jeździliśmy na wycieczki po okolicznych miastach. Zwiedziliśmy między innymi Muzeum Kaszubskie w Kartuzach, Muzeum Ceramiki Kaszubskiej. W Muzeum Kaszubskim mogliśmy podziwiać różne eksponaty etnograficzne i archeologiczne. Bardzo zaciekawiły mnie obyczaje i obrzędy ludności kaszubskiej. Historia Muzeum Ceramiki Kaszubskiej również była bardzo ciekawa. Na początku była to po prostu fabryka ceramiki. Wyobraźcie sobie, że do tej pory produkują oni swoje wyroby zgodnie z tymi samymi metodami, które stosowano w początkach istnienia warsztatu. Co prawda ilość wyrobów jest tak mała, że sprzedają je turystom odwiedzającym Kaszuby jako pamiątki. Odwiedziliśmy również Szymbark, aby zobaczyć najdłuższą deskę świata, która znajduje się na Kaszubach (nawet o tym nie wiedziałam). Kolejną rzeczą, która mnie zaskoczyła był Skansen Kolejowy – jedyny na północy Polski znajdujący się na Kaszubach. Resztę czasu spędzaliśmy nad jeziorem, ucząc się jeździć konno lub po prostu spacerując po okolicznych kaszubskich lasach. Na jeden dzień wynajęliśmy żaglówkę. Sprawiło to ogromną przyjemność rodzicom, ponieważ gdy byli w liceum chodzili na lekcje żeglarstwa. Zabawa na jeziorze była przednia, choć nie dla mojego brata. Okazało się, że ma chorobę morską. Kaszuby to naprawdę piękne tereny. Rodzice dokonali świetnego wyboru zabierając nas tutaj na ten wypoczynek rodzinny. Po trzech dniach stwierdziłam, że podoba mi się tu na Kaszubach. Nauczyła się też czegoś nowego i zrobiłam coś czego się zawsze bałam… Dosiadłam konia i co więcej nauczyłam się nad nim panować. Gdy kończyły się lekcje jazdy konnej, żałowałam, bo chciałam jeszcze jeździć, jeździć i jeździć. Chyba będę kontynuowała naukę jazdy konnej, kiedy wrócimy do domu. Dzielenie pokoju w domku letniskowym z bratem też nie była takie złe. Nie kłóciliśmy się za dużo, co umilało czas wypoczynku rodzinnego. Na początku myślałam, że nigdy tego nie powiem, a jednak. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że urlop na Kaszubach, był jednym z lepszych wypoczynków rodzinnych jakie miałam okazje spędzić w swoim stosunkowo nie długim życiu. Choć nawet pokusiłabym się, żeby stwierdzić, że wypoczynek na Kaszubach okazał się najlepszą formą wypoczynku na jakim kiedykolwiek byłam. |