|
Spotkanie integracyjne
Tegoroczny majowy weekend spędziłam w miłym gronie rodzinnym. Pomysł, aby spędzić ten czas wypoczywając z rodziną, narodził się gdy okazało się, że właśnie w długi weekend majowy przyjeżdża sistra mojego taty za swoją rodziną. Postanowiliśmy, że nie będziemy gnieździć się w domu i zorganizowaliśmy sobie weekend na Kaszubach. Ogólnie na ten wypoczynek rodzinny jechało dziewięć osób: ciocia, wujek, dwóch kuzynów, kuzynka, moi rodzice i brat oraz oczywiście ja. Majówka zapowiadała się wspaniale. Rodzice wynajęli domki letniskowe w ośrodku w lesie nad jeziorem. Zapewnili również nam, to znaczy młodzieży różne atrakcje, między innymi różne wyjazdy krajoznawcze po Kaszubach oraz lekcje jazdy konnej. Już nie mogliśmy się doczekać tego wspaniałego czasu wypoczynku rodzinnego na Kaszubach. Tym bardziej nie mogłam się doczekać przyjazd rodziny, ponieważ nie widziałam się z kuzynką już od dłuższego czasu. Bardzo też byłam ciekawa jak wygląda ten cały ośrodek w lesie nad jeziorem, domki letniskowe. Oczywiście najbardziej oczekiwałam ba lekcje jazdy konnej. Już też planowałam, co będziemy z kuzynką robić (oprócz tych lekcji jazdy konnej) w trakcie weekendu za miastem, bo w mieście wiedziałabym, co mamy robić. Wymyśliłam, że gdy będzie ładna pogoda, to będziemy mogły poszaleć na rowerach wodnych lub w ogóle się wykąpać w jeziorze (w końcu jest to ośrodek w lesie nad jeziorem), a wieczorami będziemy mogły w domku letniskowym pograć karty czy jakieś gry planszowe. No i przyszedł upragniony dzień wyjazdu na urlop na Kaszubach. Gdy wyjeżdżaliśmy pogoda nie była zbyt piękna, więc spisywałam na straty wykorzystanie wszystkich atrakcji ośrodka w lesie nad jeziorem. Jednak gdy dojechaliśmy do ośrodka na Kaszubach, wypogodziło się i zrobiło ciepło. Zaraz po przyjeździe rozlokowaliśmy się w swoich domkach letniskowych i poszliśmy obejrzeć ośrodek w lesie nad jeziorem. Ośrodek letniskowy położony jest naprawdę w malowniczym miejscu. Piękne otaczające ośrodek lasy i jezioro położone na terenie ośrodka letniskowego, nadają temu miejscu pewien klimat. Ten ośrodek w lesie nad jeziorem jest normalnie idealnym miejscem na spędzenie miłego wypoczynku rodzinnego czy w ogóle urlopu na Kaszubach. Później ruszyliśmy na lekcje jazdy konnej. Zabawa była przednia. Tego dnia przełamałam wszelki strach przed pięknym zwierzęciem, jakim jest koń. Sama nie wiem dlaczego bałam się koni… Może dlatego, że konie są tak duże? Nie wiem, w każdym razie po pierwszej lekcji jazdy konnej nie boję się koni. Był naprawdę wspaniale. Miła pani instruktor jazdy konnej tłumaczyła wszystko krok po kroku. Po lekcji jazdy konnej dzieliłyśmy się z kuzynką wrażeniami. Ona również była bardzo zadowolona ze swojej instruktorki jazdy konnej i w ogóle z całego klimatu tej przygody. Następnego dnia bardzo wyraźnie czułyśmy pierwszą lekcję jazdy konnej. Wszystko nas tak bolało, że nie miałyśmy ochoty wychodzić z domku letniskowego. Ale mimo wszystko zmobilizowałyśmy się i ruszyłyśmy na kolejną lekcję jazdy konnej. Z początku, gdy dosiadłam konia, czułam, że mam nie małe zakwasy, a po rozgrzewce wszystko przeszło i mogłam rozkoszować się jazdą konno. Przedpołudniem całą rodzinką opuściliśmy ośrodek w lesie nad jeziorem, aby wyruszyć na zwiedzanie pięknych Kaszub. Nawet nie spodziewałam się, że Kaszuby to taka piękna i ciekawa kraina. Na Kaszubach jest wiele pięknych lasów i w ogóle terenów zielonych, ale tez można odwiedzić wiele ciekawych miejscowości i skansenów. Po powrocie do ośrodka w lesie nad jeziorem zrobiliśmy sobie rodzinne ognisko, bo nie ma wypoczynku rodzinnego bez rodzinnego ogniska. Do późnej nocy siedzieliśmy przy ogniu i rozmawialiśmy. Rodzice opowiadali różne ciekawostki z czasów, kiedy byli w naszym wieku. Opowiadali tez o tym, jak pierwszy raz odwiedzili Kaszuby. Tego dnia i wieczoru poczuliśmy prawdziwy klimat wypoczynku rodzinnego. Następnego dnia była bardzo ładna pogoda, więc postanowiliśmy go spędzić wspólnie nad jeziorem. W ośrodku w lesie nad jeziorem można było wypożyczyć rowery wodne i kajaki, więc wzięliśmy po dwie sztuki i urządziliśmy sobie zawody. Świetnie się przy tym bawiliśmy. Popołudniu poszłyśmy z kuzynką na ostatnią lekcję jazdy konnej. Było naprawdę świetnie, choć ciężko było rozstać się z końmi. Wieczór spędziliśmy obok domku letniskowego na grillowaniu. Spać położyliśmy się wcześniej, ponieważ następnego dnia z rana trzeba było opuścić ośrodek w lesie nad jeziorem. Rano spakowaliśmy się i przedpołudniem wyjechaliśmy. Jeszcze przez pewien czas podróży mogliśmy podziwiać piękno kaszubskiego krajobrazu. Ten weekend majowy spędzony na wypoczywaniu z rodziną będziemy na pewno długo pamiętać. |