FAIL (the browser should render some flash content, not this).

  O NAS  | POKOJE   | IMPREZY INTEGRACYJNE  | GALERIA  | RESTAURACJA I KAWIARNIA  | ATRAKCE OKOLIC  
Wakacje były upalne, ale niestety ja nie mogłam wybrać się na wczasy nad jeziorem, gdyż nie dostałam dłuższego urlopu. Zostały mi jedynie krótkie wyjazdy na weekend za miasto. Z racji, że trzy dni to jednak krótki czas, musiałam ten weekend za miastem zaplanować względnie blisko. Jakby nie spojrzał na mapę, najbliżej były Kaszuby. Postanowiłam więc, że spędzę jeden (może więcej) weekend na Kaszubach. Znalazłam bardzo miły hotel w ośrodku w lesie nad jeziorem i zarezerwowałam sobie pokój. Ten krótki urlop na Kaszubach miał być dla mnie oderwaniem od wszystkiego i wszystkich, dlatego postanowiłam, że nie wezmę ze sobą ani komputera ani komórki. Minosem tego wyjazdu na Kaszuby był termin. Miałam wyjechać dopiero w połowie sierpnia. Do wyjazdu na krótkie wczasy nad jeziorem był prawie miesiąc, a ja już czułam, że poturbuje tego urlopu na Kaszubach. Byłam już bardzo zmęczona pracą i hałasem miasta. Potrzebowałam, żeby jak najszybciej znaleźć się w ośrodku w lesie nad jeziorem, najlepiej z książką w ręku. Wizja spędzenia całych trzech dni, całego weekendu na Kaszubach sprawiała, że pracowałam z większym zapałem, aby czas leciał szybciej. Niestety, jak to w takich sytuacjach bywa, było zupełnie odwrotnie. Ale w końcu doczekałam się upragnionego piątku. Pracę skończyłam szybciej, więc jeszcze w południe zdążyłam wyjechać na wyczekiwane wczasy na Kaszubach. O wyjeździe powiedziałam kilku znajomym z pracy i rodzicom podłam numer telefonu do hotelu na Kaszubach. Moje wczasy nad jeziorem się rozpoczęły, gdy dotarłam do hotelu w ośrodku w lesie nad jeziorem. Gdy tylko dojechałam do tego azylu na Kaszubach, przebrałam się i ruszyłam nad jezioro. Siedziałam na brzegu wpatrując się w taflę czystej wody. Nie mogłam uwierzyć, że już nastał ten czas weekendu za miastem. Chciałam, aby weekend na Kaszubach trwa zawsze. Później udałam się na spacer po ośrodku w lesie nad jeziorem. Odkryłam, że można nauczyć się tu sztuki jazdy konnej. Pomyślałam, że pobyt w ośrodku jeździeckim to dobry pomysł na spędzenie dłuższego urlopu na Kaszubach. Wolne miałam mieć we wrześniu i miałam ten czas spędzić z moimi przyjaciółmi. Nie wiele myśląc wróciłam do hotelu, aby zadzwonić do nich i zaproponować im wspólny wypad na Kaszuby do ośrodka jeździeckiego. Byli zaskoczeni moją propozycją zapisania się na kursy jazdy konnej, ale wszyscy się zgodzili. Zarezerwowałam, więc dla nas domek letniskowy w ośrodku w lesie nad jeziorem. Po kolacji wróciłam nad jezioro. tym razem wzięłam książkę, aby w ciszy i spokoju kaszubskiego krajobrazu pogrążyć się w lekturze, wyczekując zachodu słońca. Gdy wracałam do hotelu, zaczepiła mnie grupa osób mniej więcej w moim wieku. Porozmawialiśmy chwilę. Okazało się, że są oni tutaj na jakimś szkoleniu. Tego wieczoru organizowali ognisko i mnie na nie zaprosili. Przyjęłam zaproszenie. W końcu przyjechałam na weekend na Kaszuby, aby się też zabawić. A bawiłam się świetnie. Poznałam świetnych ludzi i spędziłam miły wieczór na Kaszubach. Drugiego dnia moich wczasów na Kaszubach postanowiłam trochę pozwiedzać. Wsiadłam do samochodu i pojechałam do okolicznych miejscowości kaszubskich. To naprawdę miły dzień. Wieczorem byłam umówiona z moimi nowymi znajomymi na jeziorem na wspólne grillowanie. Zapowiadał się kolejny i niestety ostatni miły wieczór mojego weekendu za miastem. Nie pomyliłam się, był naprawdę miło. Miał to być samotny weekend na Kaszubach, a jednak miło było pobyć razem z tymi ludźmi. Niestety wczasy nad jeziorem dobiegły końca. W niedzielę do południa trzeba było opuścić hotel w ośrodku w lesie nad jeziorem, a w poniedziałek wrócić do pracy. Ale na szczęście już tylko nieco ponad miesiąc został do dłuższego urlopu na Kaszubach w ośrodku jeździeckim